Ukraińcy w Polsce: Nie wyjeżdżają do Niemiec, a chcą tu mieszkać i pracować

Są obywatelami Ukrainy – wciąż mówią w swoim języku, dobrze wspominają ojczyznę, ale są pewni: przyjechali do Polski, by tu zostać, wykształcić dzieci, pracować i mieszkać. Nie chcą jechać do pracy do Niemiec, bo jak mówią, Polacy okazują im tyle sympatii, że czują, jakby byli w jednej rodzinie, i to zarówno w pracy, jak i prywatnie.

– Pracowałam w zawodzie, ale nie za długo, bo niestety nie była to praca, która zapewniałaby mi utrzymanie. Przyjechałam do Polski i tu podjęłam pracę. Jestem przekonana, że to była dobra decyzja.

Lilia mówi dobrze o polsku, nie ma kłopotów z porozumiewaniem się w sklepie, na poczcie, czy w urzędzie. W pracy tym bardziej nie ma, bo zakład zatrudnia około 400 obywateli Ukrainy, wspierając ideę „Amica for others” – współpracy bez granic. Jak mówi, ludzie tu są bardzo życzliwi. Lilia lubi gotować, piec ciasta, a gdy mąż jest w trasie, to w domu czeka na nią kotka Busieńka, czyli Koralik.

– Czuję się tu po prostu normalnie, tym bardziej, że utrzymuję stały kontakt z siostrą i rodzicami, więc nie czuję odległości, jaka nas dzieli. Chciałabym, by udało nam się kupić mieszkanie, mieć tu własny kąt, mieć szczęśliwe dzieci i zostać.

Ożywili gospodarkę

Ocenia się, że w naszym kraju pracuje już 900 tys. obywateli Ukrainy, w dużej części pracowników sezonowych, których rola w polskiej gospodarce jest istotna: aż około 10 procent wzrostu gospodarczego ostatnich lat zostało wypracowane właśnie przez nich.

– Nasze społeczeństwo w sposób naturalny przestaje być jednokulturowe. Niezależnie od narodowości, wyznania czy statusu społecznego, mamy te same uniwersalne, ludzkie potrzeby – szacunku, miłości, zdrowia, przynależności – mówi Joanna Lewandowska z marki Amica. – Uważamy, że nic tak nie zbliża ludzi, jak drobne gesty oraz inicjatywy lokalne, które sprawią, że będziemy się bliżej poznawać i wspierać.

Prowadzili własną firmę

W emalierni pracuje także Natalia Malcewa. Jej mąż Sergiej jest pracownikiem magazynu. Oboje przyjechali z Winnicy (prowadzili tam firmę, zajmującą się oknami, żaluzjami, roletami), razem z synami Kiryłem i Eugeniuszem. Wynajmują mieszkanie, za sąsiadów mają Polaków, Ukraińców i Wietnamczyka i także nie czują się tu źle.

Ożywili gospodarkę

Ocenia się, że w naszym kraju pracuje już 900 tys. obywateli Ukrainy, w dużej części pracowników sezonowych, których rola w polskiej gospodarce jest istotna: aż około 10 procent wzrostu gospodarczego ostatnich lat zostało wypracowane właśnie przez nich.

– Nasze społeczeństwo w sposób naturalny przestaje być jednokulturowe. Niezależnie od narodowości, wyznania czy statusu społecznego, mamy te same uniwersalne, ludzkie potrzeby – szacunku, miłości, zdrowia, przynależności – mówi Joanna Lewandowska z marki Amica. – Uważamy, że nic tak nie zbliża ludzi, jak drobne gesty oraz inicjatywy lokalne, które sprawią, że będziemy się bliżej poznawać i wspierać.

Prowadzili własną firmę

W emalierni pracuje także Natalia Malcewa. Jej mąż Sergiej jest pracownikiem magazynu. Oboje przyjechali z Winnicy (prowadzili tam firmę, zajmującą się oknami, żaluzjami, roletami), razem z synami Kiryłem i Eugeniuszem. Wynajmują mieszkanie, za sąsiadów mają Polaków, Ukraińców i Wietnamczyka i także nie czują się tu źle.

 

Źródło: https://plus.gloswielkopolski.pl/ukraincy-w-polsce-nie-wyjezdzaja-do-niemiec-a-chca-tu-mieszkac-i-pracowac/ar/c3-14780830